Sposób na rssy

Znalazłem.
Kiedyś pisałem, że czytam tego tyle, że nie sposób być na bieżąco. Większość rzeczy, które przychodzą nie jest interesująca ale ważne jest wrażenie, że jeśli ich nie śledzę, coś mnie mija.
Ostatnio technologia przyniosła mi rozwiązanie: urządzenie mobilne + netvibes (Bloglines już nie). Mobilne ma wifi, więc czytam sobie na kanapie (i nie tylko), mam mały ekranik w którym nie da się przełączać okien (więc człowiek się skupia bo nie ma przerwań) i nie trzeba włączać komputera, żeby to działało. Bardzo wygodne. Mobilny internet generalnie „ssie” (jest jak WWW anno 1996), ale to jest coś.